czwartek, 2 lutego 2012

Rozdział I.

U babci żyło mi się dobrze chociaż bardzo skromnie. Jej praca sprzątaczki nie była dobrze opłacana. Jednak zaczęła co raz częściej chorować i ja musiałam zacząć na nas zarabiać. Żyłyśmy z tego co najbardziej kochałam - muzyki. Codziennie po szkole brałam gitarę i szłam na miasto.  Gitara przynosiła mi szczęście, ponieważ przypominała mi mamę. To w końcu jedyna pamiątka jaka mi po niej została. Ludzie twierdzili, że byłam w tym dobra - śpiewaniu i graniu i że powinnam się gdzieś zgłosić na casting. Ale co by się wtedy stało z babcią.? Nie miałaby pieniędzy...
Waśnie śpiewałam piosenkę mojego ukochanego zespołu - One Direction  - One Thing. Uwielbiałam to śpiewać.! Nagle poczułam, że lecę  na ziemię. Dalej nie wiem co się ze mną stało, bo chyba zemdlałam...
Obudziłam się i poczułam, że okropnie boli mnie głowa.
-Auua.! - krzyknęłam i usłyszałam, że ktoś biegnie po schodach. Zaraz, po schodach? Przecież u nas nie było schodów... Rozejrzałam się i ujrzałam, że znajduję się w wielkim domu... Przestraszyłam się, nie wiedziałam, co się dzieję... Nagle stanął przede mną uśmiechnięty chłopak.
-Heej, jak się czujesz? - zapytał.
- Boziuu, głowa mnie okropnie boli... - odpowiedziałam - Znamy się.? - zapytałam
- Nie, ale jestem Liam Payne i miło mi cię poznać - odpowiedział.
Zrobiłam się cała czerwona... Jak mogłam go nie poznać.?
- Wpadłem na ciebie, gdy śpiewałaś. Bardzo Cię przepraszam, ale z kolegą ścigaliśmy się na rowerach i... To by tak nagle.. - dodał po czym słodko się uśmiechnął.. Miał nieziemski uśmiech. ; ] Nagle ogarnęłam, że on cały czas do mnie mówił, a ja siedziałam wystraszona.
- Sorry, ale chyba muszę już lecieć...Gdzie moja gitara.? - zapytałam.
Liam zrobił nieciekawą minę.
- Bardzo Cię przepraszam, ale jak wpadłem na ciebie, to mój rower...   Nie musiał kończyć. Nagle poczułam, jak łzy napływają mi do oczu... Zanim się obejrzałam, płakałam jak dziecko.
-Przepraszam. Powiedz, dlaczego była dla ciebie tak ważna.? - zapytał.
- To jedyna pamiątka, jaka została mi po mamie... - powiedziałam, próbując przestać płakać...
Liam nic nie powiedział, tylko mnie objął. Nagle poczułam, że ból mija...  W jego ramionach czułam się tak bezpiecznie...  Popatrzał się na mnie i zbliżył moją twarz do siebie. Szybko się poderwałam i powiedziałam, że muszę już iść...
------------------------------------------------------------------------------------------------------------
To moje pierwsze opowiadanie, więc nie jest za ciekawe... ; ]

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz