Siedziałam w samolocie i zastanawiałam się 'jak teraz będzie.?'. Żeby wyjaśnić, leciałam do babci do Londynu. Moi rodzice zginęli miesiąc temu w wypadku. Babcia jest moją najbliższą rodziną. Myślałam, że w Polsce było mi ciężko i gorzej już być nie mogło, ale to Londyn będzie prawdziwym wezwaniem...
--------------------------------------------------------------------------
to tak na początek, od razu ostrzegam, że rozdziały nie będą długie, więc się nie martwcie. ; ]
Pozdrawiam.! ; ] Asia. xx
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz